środa, 3 maja 2017

Jak szybko dziecko rośnie?

Chyba każdy powie że bardzo szybko. Ale aż tak?! 
Na Święta ubrałam Córę w szytą nie tak dawno przecież sukienkę klik i jakaś taka krótka mi się wydawała ale pomyślałam że może się skurczyła, może w za wysokiej temperaturze coś uprałam. Innym razem ubierałam Córę rano do żłobka w sukienkę w ważki klik (która była przedłużona szeroką plisą i nadal pasowała) i ta również była za krótka... Moje dziecię śpi w ciągu dnia często nawet po 4h aż ją budzę! No i chyba wtedy rośnie :-)
Z sukienką urodzinową był ten problem że skróciła się mocno przed kolano, a dekolt jakiś czas temu dobry teraz był za ciasny. Co tu zrobić???

Na dole odwinęłam cały pokaźny zapas - wydłużyłam sukienkę o 5cm! Ale z dekoltem nie było tak łatwo. Gdyby plecy szyte były z dwóch połówek mogła bym zrobić pęknięcie na środkowym szwie. Tu postanowiłam zrobić łezkę. Uprzedzam to jest szycie amatorskie i nie wiem jak się fachowo to wykonuje. W innym poście pokażę to na zdjęciach bo mam jeszcze uszytą dla córki bluzkę z którą muszę zrobić to samo. Na jednej stronie doszyłam guzik a na drugiej pętelkę z wstążki.

Wyszło tak i teraz głowa się mieści bez problemów. 

Machnęłam przy okazji nowe spodnie dla małej dresiary- pumpy czy baggy z kieszeniami i luźnym krokiem. Wykrój nr  129 z burdy 3/2017, rozmiar mniejszy niż nosi ale nogawki wydłużone bo moja panna chuda a długa. Takie na próbę, jak wyjdzie :-)


Mi i mężowi się podobają ale teściowa pokręciła nosem i odpowiednio skomentowała. 
A co wy myślicie? Wypada córkę w takie spodenki ubierać? 


Właśnie znalazłam czas żeby coś tu skrobnąć. Mam nadzieję że i wasz długi weekend był udany.
Pozdrawiam serdecznie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jak skomentujesz.